Fryzura "na Hitlera" - jak ją naprawić?

Modelowanie, upięcia, koki, sploty, itp.
remike
Laik
Laik
Posty: 1
Rejestracja: 01 lis 2018, 21:41

Fryzura "na Hitlera" - jak ją naprawić?

Post autor: remike » 01 lis 2018, 22:11

Cześć! Mam 17 lat, po długim czasie krótkich lub bardzo krótkich włosów postanowiłem coś zmienić. Zapuściłem włosy do długości około 10 centymetrów i nie mam zielonego pojęcia, co teraz z nimi zrobić! Pole manewru jest ograniczone - mam duże zakola, nie wiem, czy po prostu zaczynam już łysieć (tata wyłysiał przez leczenie, dziadek od strony matki nie wyłysiał nigdy, co ponoć jest najważniejsze), czy z takimi zakolami się po prostu już urodziłem - mogłoby wskazywać na to ich niesymetryczność - lewe zakolo jest dużo większe od prawego, a w dodatku na zdjęciach z dzieciństwa również je miałem. Z gęstością włosów nie mam żadnego problemu, choć w trakcie np. mycia zostaje mi ich dość sporo na rękach (wystarczy jednak wziąć rzez kilka dni tabletkę na ich wzmocnienie i wszystko wraca do normy), twarz mam podłużną, delikatnie mówiąc niezbyt fajnych rozmiarów.

Od początku września po umyciu włosów zostawiałem je mokre do naturalnego wysuszenia i kiedy były lekko wilgotne, to zaczesywałem je w swoje lewo, dość płasko, robiąc lekką grzywkę zakrywającą lewe zakolo. Domyślałem się jednak, że coś jest nie tak - choćby po pewnej zmianie nastawienia przez moich znajomych i bliskich czy w przymierzalniach z trzema lustrami pod kątem prostym, gzie mogłem zobaczyć zakola w pełni okazałości. Wystarczyło się dowiedzieć się jeszcze, że ludzie widzą mnie zupełni inaczej niż ja siebie w lustrze (choćby przez efekt odbicia lustrzanego), sprawdzić na kilka sposobów, jak naprawdę widzą mnie inni i... okazało się, że wyglądam jak Hitler! A przynajmniej tak myślę. Nie wiem, jak to jest w rzeczywistości, bo zdjęcia robiłem sobie słabym aparatem, a i odbicie lustra w lustrze zabiera trochę jakości, lecz przynajmniej w tak stworzonych obrazach wyglądam jak Hitler...

Ratuje się jak mogę. Dałem nieco zarosnąć moim dość wysoko wygolonym "na zero" bokom, za to górę suszę już suszarką. nadaję jej objętości dzięki paście, a lewą stronę włosów zaczesuję nieco w tył, przez co odsłaniam drugie zakolo (co daje dość smutny obraz), lecz chyba nie budzę od razu jednoznacznych skojarzeń ze wspomnianym wyżej Niemcem.

Proszę o porady. Przede wszystkim, co zrobić z górą. Nie ukrywam, że skracanie jej byłoby dla mnie dość rozczarowujące, lecz jeśli dzięki temu ma ona wyglądać lepiej - jestem na tak. Z obecnymi włosami próbowałem zrobić bad hair day zaczesywane do przodu, lecz ciężko mi o nim cokolwiek powiedzieć - nie udało mi się zrobić fryzury, która miałaby z nim cokolwiek wspólnego. Przydatna będzie też porada dotycząca boków - do tej pory miałem je dość wysoko wygalane do skóry, lecz to chyba tylko potęguje "efekt Hitlera" i uwydatnia prawe zakola - jeden z wspólnych punktów fryzury mojej i tego Niemca. Zapuszczać boki, golić je do długości kilku milimetrów czy wycieniować - zostawić górę boków dłuższą a resztę wygolić. Dzięki serdeczne za pomoc!

Odpowiedz
meble wrocław warszawa kraków